Ta dziewczyna ma na imię Ala i byłaby zwykłą Alą, gdyby nie miała rudych włosów,  ponętnego spojrzenia,  i tego słodkiego uśmiechu, i….
Tak, to już nie jest zwykła Ala.
Pewnego razu w Ali zakochał się taki jeden, choć nie pierwszy, nie ostatni. Kundlem go nazywali. Nie bez przyczyny… Kundle najwierniejsze są … Z rasowymi same problemy ;) … A więc kundel łaził za Alą dzień i noc. Chodził za nią do pracy i do sklepu. Gdzie była Ala, tam był i Kundel. Ludzie zaczęli mówić, że Kundel jest Ali cieniem. I może nawet zaczęli w to wierzyć.
Podejście Ali:
Ala początkowo go wcale nie zauważała. Był dla niej przezroczysty jak powietrze, obojętny. Jednak po pewnym czasie Ala zaczęła dostrzegać elementy świadczące o jego ciągłej obecności. Ktoś zjadł ciastka zostawione na deser po obiedzie. W łazience pojawiła się jeszcze jedna szczoteczka do zębów. Skórki po mandarynkach leżały w koszu na śmieci a Ala ma przecież uczulenie na cytrusy. W pierwszym momencie Ala była przerażona. Zastanawiała się czy wariuje, czy to się dzieje może naprawdę. Przeszła przez wszystkie etapy: zaprzeczania, gniewu, targowania, depresji i akceptacji. W pewnym momencie Ala pogodziła się ze swoim losem i tym, że Kundel nigdy jej nie opuści. W pewnym sensie poczuła się z tym nawet dobrze, ponieważ uświadomiła sobie, że nigdy, przenigdy nie będzie już sama na tym świecie. Poczuła się bezpieczna.

Podejście Kundla:
Kundel wpadł po uszy. Był tak zakochany, że świata za Alą nie widział. I chociaż wiedział, że lekko przeraża dziewczynę, nie mógł przestać. Nogi same go niosły w ślad za nią. A jak nie widział jej przez dłuższą chwilę zaczynał czuć w sercu niepokój i żal. Kiedy Ala jechała do pracy, on jechał wytrwale za nią. Gdy wychodziła po kawę, podążał ze jej rudymi włosami poprzez  tłum. Po pewnym czasie już nie mógł znieść rozłąki, nawet na minutę więc zamieszkał w jej domu. Skradał się na paluszkach starając się nie robić hałasu, próbował nie wchodzić za bardzo jej w drogę i nie przeszkadzać. Kiedy zasypiała kładł się u jej boku i delikatnie głaskał jej ramiona. Wiedział, kiedy miała złe sny. Przyciskał ją wtedy mocniej do siebie a ona zaczynała oddychać spokojniej. Kundel wiedział, że już jej nie opuści. Wiedział, że na zawsze Ala będzie jego. I było mu z tym dobrze.
Podejście Michała-fotografa:
Michał – fotograf znał Alę czas jakiś. Pojawieniem się Kundla był lekko zaskoczony. A jeszcze bardziej dziwił się Ali, która przyzwyczaiła się do swojego towarzysza, a może nawet go  ….. ?
Fotografowi  Kundel nawet by aż tak bardzo nie przeszkadzał, gdyby nie fakt, że przez niego więcej czasu zajmowała mu korekcja zdjęć. Kundel stał się cieniem Ali, co zmusiło Michała, żeby zdjęcie po zdjęciu wycinać Kundla z fotografii.


A wyglądało to tak:
Korekcja zdjęć ujęcia A – jest Ala w towarzystwie zimy, jest i Kundla noga wystająca zza drzewa – trzeba uciąć.
Korekcja zdjęć ujęcie B – Ala w okularkach rzuca ponętne spojrzenie a w szkłach odbity obraz zakochanego Kundla – do wymazania.
Korekcja zdjęć ujęcie C – Ala krzyczy a Kundel już biegnie do niej, żeby uspokoić – obiektyw utrwalił jego ruch jako kolorową łunę – do usunięcia.
Korekcja zdjęć ujęcie D – Ala w kapeluszu, ujęcia czarno białe. Kundel schował się za Alą myśląc, że go nie widzę – niestety nie przewidział, że zza Ali będzie wystawała jego bujna czupryna – Michu znowu ma zbędną pracę.
Po pewnym czasie wszyscy przywykli do tej sytuacji. Ala do Kundla. Kundel do Michała. Michał do korekcji / retuszu zdjęć z … Kundla – w końcu Michał sobie coraz lepiej radzi z korekcją zdjęć ;)
… I wypada teraz jakąś złotą myślą zakończyć…  coś ze szczęściem… happy endem … więc uwaga morał z tego taki … z Kundlem szczęśliwym można być  ;) …
[Historia w 99,9% jest prawdziwą fikcją]

You may also like

Back to Top